Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanekalon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanekalon. Pokaż wszystkie posty
10 lutego 2019
złota Franka
Udało mi się zrobić praaawie cały reroot w środku tygodnia (na sobotę został mi przedziałek i kawałek linii dookoła), ale zamiast satysfakcji z pracy czułam tylko żal utraconych godzin snu </3
Początkowo Frankie miała dostać brązowe włosy, ale jakoś stanęło na złotych pod kolor makijażu. Brązowe wykorzystam dla Lagoony i/lub rebootowej Frankie, chociaż nie wiem czy nie będą za ciemne i lepiej nie poczekać na inne.
Ta Franka ma spore ubytki w makijażu, jak będę w pobliżu sklepu z rzeczami do paznokciu kupię drobny brokat i uzupełnię braki. Jak nie zapomnę :P
Włosy to kanekalon z Dream Girl, kolor T-708. Prawdopodobnie Jasne złoto, chociaż pokarbowane wyglądały raczej jak Musztardowy Bałagan. Po rozprostowaniu ujawniły blond, prawie białe, ciepłe pasemka wymieszane ze złotymi <3 Są naprawdę śliczne, zachowam resztę dla jakiejś Barbie. Po umyciu zrobiły się bardzo miękkie i sypkie, dalej są szeleszczące, jak to kanekalon, ale poza tym idealne. Zrobiłabym zapasy gdyby tylko były dostępne w magazynie XD
19 stycznia 2019
Zakupy!
S1-29 Ciemny szary, który kupiłam dla kociej bliźniaczki,
S1-14 Czarny, na wypadek gdyby ciemny szary nie był wystarczająco ciemny (co było totalną głupotą, bo mam całą paczkę czarnego kanekalonu zachomikowanego w szafie) (no i szary okazał się wystarczająco ciemny)
S1-11 Słoneczny blond, który spontanicznie wpadł do koszyka, a który przypadkiem okazał się dokładnie w kolorze pokrytych klejem włosów białek kotki.
(tzn wydaje mi się, że one oryginalnie nawet mimo zżółknięcia od kleju nie były zupełnie białe)
I teraz mam dylemat, bo mogłabym odtworzyć włosy kotek, ale z drugiej strony nie jestem przywiązana do ich firmowego wizerunku, więc sensowniej byłoby zrealizować początkowy plan z ciemnymszarym i być-może-czarnym na drugiej.
Poza tym powinnam mieć w domu jeszcze jedną białą w lepszym stanie niż te dwie ze zdjęcia, którą ostatecznie mogłabym użyć do rerootu.
Szary powinien wyglądać na lalce ok... chyba? Nie wyjmowałam włosów z folii, żeby nie dopisać ich do dzisiejszej imponującej listy Rzeczy Rozsypanych, Rozlanych i Przewróconych niechcący :/
Poza tym udało mi się trafić na lekko przeceniony zestaw do herbaty z Tigera <3 (kartkonik jest włożony odwrotnie XD). Są za duże dla moich lalek, ale są zbyt urocze żeby zostawić je w sklepie. Dorzuciłam do koszyka kartkę, bo miała ładny kolor.
Udało mi się też przegrać walkę ze sobą w niekupowaniu Fluttershy :( Stało się do dokładnie w chwili kiedy jasne stało się, że bardziej jej nie przecenią i że nie przetrwa kolejnego dnia w sklepie :C
<3
Lagoona Niebieska
Lagoona Blue rerootowana w ramach akcji czyszczenia szafy z niepotrzebnych materiałów.
Kupiłam te włosy jakieś... 3 lata temu? Nawet nie pamiętam dla której lalki. Ofiarą padła Lagoona Dead Tired (ta późniejsza, nie ta z hydrostacją), na której wcześniej testowałam malowanie włosów tuszem. Jej twarz praaawie udało się doczyścić z niebieskiego (ups!). Poprzedni, malowany kolor wyszedł bardzo fajnie, nawet włosy straciły charakterystyczną, mattelowską tłustoobrzydliwość, ale ich każde muśnięcie twarzy lalki skutkowało niebieską plamą.
Zaplanowałam fryzurę na zaplecioną w dwa warkocze, dlatego przedziałek idzie przez całą głowę. Teraz żałuję, bo okazało się, że nie potrafię zaplatać włosów :P
Początkowo włosy z przedziałka miały rozdzielać się równo na zielone i niebieskie pasma, aaaale brakło mi na to cierpliwości.
Dobrą stroną jest to, że z daleka pasma innego koloru dają złudzenie że warkocz lekko opalizuje, więc gdybym miała coś poprawić, to dodałabym pasemka wokół głowy, żeby wzmocnić ten efekt.
Zielony bardzo łatwo stopić, co powinnam zauważyć, gdybym przeczytała opis na stronie </3 Przetrwały zabieg prostownicy, ale mimo że była wyłączona, i tak lekko się do niej kleiły. Włosy są bardzo długie, więc strasznie niewygodnie rozdziela się pasma, na dodatek nie zauważyłam jednego supełka przy rozczesywaniu, więc musiałam ich sporo wyrzucić bo wszystkie nagle zaczęły się kołtunić. Ale poza tym są bardzo miękkie i miłe w dotyku.Nie wiem czy istnieją krótsze warkocze tej firmy. Na pewno te podlinkowane - dla mnie - nie nadają się do lalkowania, bo za dużo z nimi kłopotów.
Niebieski.
Niebieski jest bardzo sztywny i plastikowy. Głowa lalki spędziła dwa dni w płynie do płukania tkanin, ale nie widzę żadnej różnicy we włosach przed i po. Musiałam je mocno przystrzyc, bo suche i zniszczone końcówki sięgały bardzo wysoko. Za to były odporne na wysoką temperaturę. Chociaż tyle.
Zdjęcie niżej lepiej odzwierciedla rzeczywiste kolory.
Wszystkie zdjęcia w tej notce są ohydne, ale tak bardzo nie chcę ich robić drugi raz :|
12 stycznia 2019
Reroot (rudy)
Kolor to Mix jesienny rudy z magfactory.eu, a rodzaj to supersoft kanekalon.
Napraaaawdę jest supersoft, bardzo łatwo topi się pod prostownicą, więc nie nadaje się dla lalek, przynajmniej w mojego punktu widzenia). To jest właśnie tak, jak nie czyta się opisów na stronie :PP
Włosy to typowy kanekalon do warkoczyków, są bardzo suche, szybko schną i są skrzypiące. Nie układają się naturalnie, bo lekko przyczepiają się do siebie. Za to na plus jest kolor, którego nie udało mi się uchwycić (na stronie producenta są lepsze focie). Składa się z trzech różnych odcieni, co jest super, bo trudno uzyskać naturalnie wyglądający rudy używając tylko jednego koloru. No i są matowe, na France wyglądają trochę, jakbym przeszczepiła jej ludzkie włosy.
Nie żałuję tego rerootu czy coś, lalka była mocno zniszczona już na samym początku, a oprócz niedogodności z prostowaniem nie różnią się od innych tanich włosów z kanekalonu. Poza tym kolor jest tak ładny, że jestem w stanie wybaczyć wszystko.
Próbowałam porównać je z henlonem, ale słabo wyszło. Raczej jak wyprostowane a weź-zostaw-już-bo-bardziej-popsujesz-jest-wystarczająco-dobrze. Czy jakoś tak.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























