2 października 2020

kanapa była tylko pretekstem

To miał być post zakupowy - zaczęłam zdjęcia od kanapy-szkatułki z Biedronki i makowego ferbiego z lumpeksu, a że szkoda mi było chować tło po dwóch zdjęciach dorzuciłam lalki i wyszła taka nibysesja o niczym. Ziarno jest ogromne i ujęcia są praktycznie takie same, ale mam nadzieję że mimo to oglądanie będzie chociaż trochę przyjemne. Oczywiście filtry są inne na każdym ujęciu, bo nie potrafię niczego zaplanować ;p Kubeczki za duże dla lalek, były odpowiednie dla furbych, a później zostały bo pasowały kolorystycznie.

Wyglądają trochę jakby się kłóciły, ale przysięgam że to była tylko dyskusja o przeczytanej książce. Albo o wiadomościach. Albo o tym, czy ściany rozlecą się zanim uda mi się uchwycić to właściwe ujęcie. Jeśli chodzi o furby, miały mieć zdjęcia przed pierwszą kawą w poniedziałkowy poranek.

i po trzech kawach (w oczekiwaniu na czwartą)

(i być może kawałek sernika)

Co za kłamstwo, moja kawa chyba zawsze jest popsuta, bo nigdy mnie nie budzi :(( No i uprzejmie spieszę poinformować, że szarpnęłam się któregoś dnia na baterie i brązowy furby DZIAŁA a jego głos jest przeuroczy <3

3 komentarze:

  1. Witaj!
    Postanowiłam też wrócić na forum, ale oczywiście moje plany zostały zniweczone przez pracę magisterską, która mnie pochłonęła. Liczę, że po wszystkim uda mi się zachować większą aktywność...

    Kanapa jest świetna! Kiedy takie cuda były w owadzie?

    Moja kawa nie dość, że też zawsze jest zepsuta, to jeszcze mój brzuch jej nie lubi... Czyli po prostu nie mogę pić kawy, bo mi szkodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta kanapa to udany zakup, bardzo pasuje do lalkowego wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń